Top Secret 54/9-10

nr54_okladka_miniWSTĘPNIAK:

Inwestycje końca lata

Lato minęło i wszyscy raźno wzięli się do roboty (no, może nie wszyscy sądząc po termie ukazania się tego numeru TS). A skoro lato mamy już za sobą, można pozbyć się skrupułów i je podsumować. Trzeba przyznać, iż nie było ono gorsze od lat poprzednich lat.

Było dokładnie tak samo beznadziejne. Mimo buńczucznych zapowiedzi naszych rodzimych dystrybutorów, że czeka nas nadspodziewany zalew softu, wszyscy wydali średnio po jednym tytule, aby nie mówiono, że wypadli z branży i usprawiedliwieni tym faktem udali się na zasłużony odpoczynek.

Ale zacząłem optymistycznie od tego, że wszyscy wzięli się do pracy, więc nie popadajmy w nostalgię rozpamiętując coś co było, minęło i wróci za rok o tej samej porze. Nowy rok (szkolny) zaczęli nasi producenci (!) z niebywałym rozmachem wydając 2 tytuły. Każdy z nich chwali się, iż wydał na ich produkcję i promocję 2,5 miliarda starych złotych. I słusznie, że się chwali.

Przy ich 2,5 miliardach 4 miliony wydane na „Wing Commandera” wydają się tycie. A że tam były dolary? Cóż, każdy ma taką walutę, jaką sobie w kraju wprowadził. Poza tym za cztery miesiące nie byliby w stanie wydać nawet jednej starej złotówki, bo te wychodzą z użycia. Zresztą afiszowanie się z nakładami rzędu ćwierci miliona złotych z pewnością nie robi już takiego wrażenia. Przy okazji wyszło na jaw, które firmy gromadziły kapitał od dawna kapitał w starych złotych, a teraz muszą się go pozbyć (skądinąd wiadomo, iż każda forma wydawania pieniędzy może być nazwana inwestowaniem; nawet wydawanie ich na chociażby tak prozaiczne rzeczy jak artykuły żywnościowe jest inwestowaniem w ciało – to zresztą niezwykle popularna forma inwestowania w redakcji).

Dla odmiany inna firma zupełnie się nie chwaliła, ile zapłaciła za nieźle zapowiadającą się promocję sławnej gry (może inwestowała w nowych?), ale najwyraźniej nie była pewna skutków swych starań, ponieważ zaprosiła redakcje na tyle późno, by ich przedstawiciele nie zdążyli dojechać. I udało im się. W sumie po co prasa ma psuć nastrój wielkiego święta. Przyznam się, że ja i moi koledzy z innych pism, nie miewamy tak komfortowej sytuacji typu „nikt nic nie wie”, tak więc od dawna nie braliśmy udziału w imprezie nie skażonej obecnością pismaków (co więcej, nawet moja łazienka jest nią skażona, więc ją każdorazowo przy wychodzeniu odkażam).

Dość jednak tych rozważań. Macie bowiem przed sobą kolejny rok szkolny. Rok nadziei, ciężkiej pracy, potu i trudu. Czeka na Was szereg odpowiedzialnych zadań, z których jednemu, najważniejszemu musicie sprostać – musicie sprawić, by za rok nasi dystrybutorzy i producenci wyjeżdżali na wakacje w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku, ze świadomością, iż wydali tyle tytułów, ile chcieli i sprzedali je w takich nakładach, w jakich zakładali. Zadanie to odpowiedzialne, ale nie takim dawaliście radę. Ojczyzna na Was patrzy.

podpisał w zatwierdził Komitet Programowy d/s Redagowania Tez Wstępniaka zastępujący Triumwirat do czasu wyjaśnienia jego niejasnej sytuacji

GRY:

Voyeur II (PC)
Grand Prix 2 (Pc)
Alien Breed 3D II Killing Grounds (Amiga)
Fire Fight (PC)
The 11th Hour (PC)
Synnergist (PC)
Isis (PC)
The Elk Moon Mourder (PC)
Daley Thomson’s World Class Decathlon (PC)
The Machines (PC)
Olimpiada 96 (Amiga)
Heliosfera (Amiga)
Return Fire (PC)
The Dame was Loaded (PC)
MegaRace 2 (PC)

KONSOLE:
PageMaster (Mega Drive)
Star Trek (Nintendo)
International Superstar Soccer Deluxe (Nintendo)
True Lies (Game Boy)
Castlemania (Mega Drive)
Cyber Speed (PlayStation)
Primal Rage (PlayStation)
Blast-A-Move 2nd Edition (PlayStation)
Alone in the Dark – Jack is Back (PlayStation)
Jurasic Park (Mega Drive)
Bug (Sega Saturn)
Euro 96 (Sega Saturn)
Worms (Sega Saturn)

JEST TAKTYCZNIE:
Deadline (PC)
Space Hulk (PC)
BattleGround: Waterloo (PC)
Gender Wars (PC)

PRZEŻYJMY TO JESZCZE RAZ (Pominięto)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


jeden − 1 =

*