Listy Nr 54

nr54_okladka_minilistyBRAKI SPRZĘTOWE

Mam 486 SX/33, 8 MB RAM. Wszystko byłoby dobrze, gdyby chciałyby chodzić „Actua Soccer i „Destruction Derby”. Odpalam je z twardziela, ale pojawia mi się komunikat: „Domain error in sqrt”. Sprawdziłem u kolegi na 486 DX4, 8 MB RAM i obie poszły. Uważam, że coś nie jest tak z moim sprzętem. Byłem już w wielu serwisach, ale nikt nie może mi wyjaśnić przyczyny.

Jack

Leczenie na odległość jest domeną znachorów, ale z opisu, który dostarczyłeś wynika, iż Twój komputer nie ma koprocesora. I to może być przyczyna.

CENA JAKOŚCI

Poszukuję komputera typu Optimus, który by się najbardziej nadawał do gier. Jeśli taki istnieje, to ile kasy by poszło na to cacko?

Comiesięczny Kupowacz TOP SECRETu

Jeśli cenisz markowość nad pieniądze radziłabym zdecydować się na minimum Optimus SA 5P133, a do tego monitor, karta dźwiękowa i głośniki. Wedle cennika ta przyjemność kosztuje 4296 zł. Jeśli jednak cena jest dla Ciebie nieco za wysoka, złóż go sam lub poproś o    to kogoś, kto się na tym zna.

COPY COPY

Czy można kopiować gry (te bez zakazu kopiowania) tylko na własny użytek?

M.Bartz

Nie znane mi jest (a myślę, iż prawnikom również) pojęcie „gry bez zakazu kopiowania”. Wszystkie gry są chronione. Jedynym przypadkiem, kiedy prawo pozwala kopiować grę, jest robienie kopii zapasowej przez jej właściciela. Jeśli skopiujesz na własny użytek legalną wersję gry będącą własnością kolegi, oczywiście nikt od razu nie rozpocznie dochodzenia, ale musisz mieć świadomość, iż postępujesz wbrew prawu.

DALSZE LOSY

Co się stało z Wiewiórem i Kaczorem?

Anonim

Właściwie nic strasznego. Choć w redakcji nie pojawili się od niepamiętnych czasów (niemal tak dawno jak Kopalny) wiemy, iż Wie-wiór z wytężeniem studiuje geografię natomiast Kaczor kończy prace na grą RPG osadzoną w realiach siedemnastowiecznej Polski.

DIETA

Co mnie zastanawia to to, że na mężczyzn często używa się określenie: ty męska szowinistyczna Świnio (to z „Listów”), a czy słyszał ktoś o żeńskiej szowinistycznej świni?

Wiśnia

Jak zapewne wiesz przedstawicielki płci pięknej częściej dbają o linię i określanie ich mianem zwierzęcia o niepohamowanym apetycie byłoby z gruntu błędne i krzywdzące. Panowie częściej miewają nadwagę, więc to miano zasłużenie im się należy. A że szowinistyczna? Takie drobne urozmaicenie. W końcu nie każdy chce być świnią bezprzymiotnikową.

EKSPONAT MUZEALNY

Jestem wielbicielem gier starte-gicznych, zwłaszcza „Settlers” i „Settlers II”. W „Settlers” grałem u kolegi na Amidze. Dowiedziałem się, że istnieje wersja na peceta. Postanowiłem ją kupić. (…) Gdzie można ją kupić? Jaka firma zajmuje się dystrybucją „Settlers”?

Wojtek Jędrzejewski

W tej chwili „Settlers” są już zabytkiem muzealnym, a jak wiadomo takie programy wydawane są w Polsce z obrzydzeniem, a najlepiej wcale. Z tego co nam wiadomo nie było w Polsce legalnego dystrybutora tej gry. Obecny dystrybutor Blue Byte’a, producenta „Settlerów”, czyli firma CD Projekt z pewnością tego tytułu nie ma. Jedyną nadzieją są przepastne magazyny krakowskiej hurtowni USER.

GRACZ – GŁUPSZAFORMA ŻYCIA

Pewnego czerwcowego poranka przechadzając się brudnymi ulicami małego miasteczka, w którym mieszkam, dojrzałem na wystawie jednego ze sklepów prehistoryczną konsolę do gier Atari 2600. Lecz nie to wywołało (początkowo) mój śmiech (musiałem głupio wyglądać wijąc się na chodniku), ale treść krzykliwej reklamy wykonanej czerwonym flamastrem: „Gra roku 1995!” (…) Uznałem, że zaszła jakaś pomyłka (po reklamie można było spodziewać się co najmniej Playstation). Resztki mojej wiary w ludzką uczciwość rozwiał sprzedawca mówiąc, że nie pomyliłem się – rzeczywiście jest to gra 1995 roku!

Remek

Chęć zrobienia ludzi w balona zrodziła się chyba jeszcze przed lotem braci Mongolfier. Jedyną radą na to jest podchodzenie z dystansem do anonsów sprzedawców oferujących supermaszynę za 10 zł z zestawem gier. Jeśli nie będziecie czujni, łatwo dołączycie do frajerów, którzy przez cwaniaka zza lady przenieśli się 10 lat wstecz.

KABELKI

W jakiejś gazecie o grach spotkałem się z artykułem dotyczącym sieci komputerowych, kabelkach do łączenia się komputerami i graniu po tymże kabelku. Nie wiecie przypadkiem czy to nie było w którymś „Top Secrecie”, a jeśli tak, to w którym, a jeśli nie, to w której gazecie?

Poul

Wrodzona skromność nie pozwala mi donieść, iż artykuł o którym piszesz znalazł się w numerze 3/96 naszego pisma.

KONCERT ŻYCZEŃ

Jestem człowiekiem, który kocha szmal, a poza tym pieniądze i forsę, lecz niestety ostatnio mi tego brakuje, więc proszę Was o przysłanie mi kilku gier (oryginalnych, oczywiście na CD do PC-ta): „Mortal Kombat”, „Nascar”, „Nor-mality”, „Settlers II”, „Virtua Fig-hter”, „Warcraft II”, „Duke Nukem 3D”, The Need for Speed”, „C&C II”, „Diablo”, „Wing Commander IV”, „Descent”, „Worms”, „Tekken”, „Ouarantine”… Jeżeli chcecie, możecie także mi przysłać nowy komputer np. Pentium 120, 32 MB RAM, SVGA. Codziennie będę wyczekiwał listonosza.

Michael Jackson

A my życzymy sobie wszystkiego najlepszego, żeby procesory same przestawiały się na wyższe częstotliwości, 16-megabajtowe pamięci były dodawane w barach szybkiej obsługi do hamburgerów, a tuzy programistyczne pisały gry na procesory, które są już w produkcji. Na listonosza nie będziemy wyczekiwać, bo szkoda czasu.

I tak przyjdzie, kiedy mu się zachce, a na spełnienie naszych życzeń nie będzie to miało jakiegokolwiek wpływu.

MARKETING

Postanowiłem napisać do Was list, ponieważ coraz częściej znajduję pewne nieprawidłowości w podawanych przez Was informacjach.

W numerze lipcowym z tego roku podaliście, że firma 21th Century Entertainment zapowiada na sierpień wydanie nowego pinballa „Ab-solute Pinball”. Niestety, ktoś Was wprowadził w błąd, ponieważ ta gra istnieje już od dawna i została napisana na komputer ATARI ST pod nazwą „Obsession”. Rodzaje stołów się zgadzają, a jeśli ta firma twierdzi, że wydaje coś zupełnie nowego, to, delikatnie mówiąc, robi sobie jaja z graczy. (…) Szkoda tylko, że nie sprawdziliście dokładnie tej informacji, co mocno rzutuje na Waszą rzetelność dziennikarską.

Porucznik

Masz rację, ale nie do końca, ponieważ drugi koniec zakłada, iż dowolna firma komputerowa może nazwać dowolny produkt całkiem nowym. I nie trzeba tu szukać przeniesień gier między platformami. Swego czasu firma Microprose zakupiła grę „Merchant Prince”, nazwała ją „Macchiavelli the Prince” i z powodzeniem wydała w dwa lata po premierze jako CAŁKIEM NOWY PRODUKT. Dlatego nie należy się dziwić, iż jeśli pojawi się dobry pomysł na tak mało popularną w obecnym czasie platformę jak Atari, natychmiast znajdzie się ktoś, kto przystosuje ją do pracy na konsolach czy pecetach. Takie jest prawo dżungli. Jeśli byśmy nie mieli nic do roboty i chcieli wytłumaczyć skądinąd dość sympatyczną firmę 21st Century Entertainment, można by było stwierdzić, iż dla użytkowników pecetów to rzeczywiście zupełnie nowa gra (wiem, że to naciągane tłumaczenie).

NIEDOWIAREK

Na mojej Sedze jest napisane 16-bit i HIGH OUALITY, a sprzedawca powiedział, że jest to SEGA Mega Drive

Łobuz

Nie ma w tym żadnej sprzeczności. Nawet 16-bitowy Mega Drive może być wysokiej jakości.

RECENZJA RECENZJI

Nawiążę do numeru 3/96, gdzie to Borek opisywał „Wing Com-mandera IV” (…). Stwierdził on, że nie grał w „Wing Commandera III”, więc żeby wiedzieć o czym pisze sięgnął do tekstu Roshkeena z TS 4/95. Później stwierdza Borek, iż OPIERAJĄC SIĘ na tekście Roshkeena i swych doznaniach, wedle niego w części symulatorowej nie poczyniono praktycznie żadnych zmian! Sorry, ale widzę tu jakąś dziwną logikę. Jak Borek nie grając w „WC3” może stwierdzać takie rzeczy (nieprawdziwe dodajmy)? Symulator w „WC4” potrafi więcej niż w „WC3”. Wiem, bo gram w serię „Wing Commanderów” od samego początku, a nie tylko w parzyste, drogi Borku.(…) Jeśli chodzi o Borkowe zdolności porównywania, to sądzę, że nie widzi on specjalnej różnicy między wodą a ciekłym azotem, kobietą a mężczyzną, Giewontem a Mount Everestem.

Centershock

W zasadzie masz rację, ale może powienieneś nieco wczuć się w perspektywę przeciętnego recenzenta. Ma on zazwyczaj bardzo ograniczony czas na obejrzenie gry i napisanie tekstu. Oczywiście przy odrobinie wyrobienia, a to Borek posiada, jest w stanie odróżnić dwa symulatory, nie miałby większych kłopotów z odróżnieniem „WC2” od „WC3”, ale już różnice między „WC3″ od „WC4” możliwe są do uchwycenia przez ludzi spędzających przy nich kilkadziesiąt czy kilkaset godzin. A nawet jakby udało mu się je wszystkie wychwycić, musi posłużyć się pewnymi uproszczeniami zrozumiałymi nie tylko dla zagorzałych fanów serii „WC”.

Zakończę prostym porównaniem: Eskimosi mają kilkadziesiąt określeń na śnieg i jego rodzaje; my – jedno z kilkoma przymiotnikami. To co dla Ciebie, żyjącego światem „Wing Commanderów” jest rozróżnialne, namacalne i oczywiste, z punktu widzenia człowieka, który zasiadł do gry na kilkadziesiąt godzin, może wyglądać zupełnie inaczej. Jeśli do tego dodasz jeszcze różnicę w ocenie tych samych faktów, będziesz miał odpowiedź na postawione pytanie i może nieco łagodniej ocenisz Borka (nie oczekuję, że się z nim zgodzisz).

REKLAMACJA

Chodzi mi o rubrykę „Listy” w numerze 7/96. DLACZEGO napisaliście, że do A500 nie można podłączyć twardziela?! A może komputer mojego kumpla (A500 + HDD 3,5’ 120 MB) istnieje tylko w mojej wyobraźni?

Civilonizator

Mea culpa, mea culpa, mea culpa maxima. Napisałam wierutną bzdurę, za którą przepraszam wszystkich amigowców przeszłych, obecnych i przyszłych. Oczywiście dysk da się podłączyć przez specjalny kontroler. Dziękuję przy okazji wszystkim, którzy nadesłali żądanie sprostowania (szczególnie czytelnikowi opisującego apokalipsę rodzinną po zamieszczeniu feralnej informacji – nie mamy tu miejsca by zamieścić ją w całości, a była świetna).

ROZBIEŻNOŚCI JURY

Jak to jest, że dana gra dostaje u Was najwyższe noty i rekomendację, a w konkurencyjnych pismach zostaje perfidnie skrytykowana?

Tymek z Jeżyc (cynk) i Adam (ołówek)

Każda z redakcji, ba, każdy z autorów ma prawo do własnej oceny gry. Najlepszym tego przykładem jest „PC Gamer”. Jeśli jakaś gra dostanie tam powyżej 70%, jej producent ma powody tarzać się ze szczęścia. Tak więc nic dziwnego, że i w naszej rodzimej prasie zdarzają się rozbieżności. Warto wtedy przyjrzeć się argumentom służącym uzasadnieniu oceny, które powinny znaleźć się w recenzji. Wtedy znacznie łatwiej będzie stwierdzić, czy ocena ma oparcie w faktach czy stanowi tylko licentia poetica autora.

RÓWNOUPRAWNIENIE

Jeśli tipsy i kody będę pisał na komputerze i wyślę Wam druk, to zostaną opublikowane?

Czarny Anioł

Nie chcąc dyskryminować posiadaczy komputerów czytających nasze pismo zgadzamy się, pod warunkiem wszakże, że tipsy nie będą napisane Dixilandem lub krojami pokrewnymi.

RYZYKO ODPISU

Piszę do Was z jednym pytaniem natury finansowej: czy gry komputerowe odlicza się od podatku, czy przepis ten dotyczy jedynie programów użytkowych?

SzczePAN

Jeszcze nie dotyczy gier, ale możesz spróbować. Musisz się jednak liczyć z możliwością oskarżenia Cię o zamierzone spowodowanie śmiertelnego zejścia urzędnika państowego w godzinach pracy (to niechybnie spotka tego, kto zdecyduje się sprawdzić PIT), za co grozi kara określona w odpowiednim paragrafem KK.

STRACHY NA LACHY

W moim komputerze nie mam podłączonego przycisku TURBO. Czy mogę go podłączyć? Boje się tego robić ponieważ redakcja SS w numerze 2/96 w rubryce jak kupić komputer napisała „Jednym z ekonomicznych chwytów jest tzw. OVERCLOCKING, czyli ustawienia zegara taktującego procesor na nieco wyższą częstotliwość niż przewidywał producent, na przykład 486 DX/33 na 40 MHz. Technika przyspiesza działanie procesora, ale może doprowadzić do jego uszkodzenia (przegrzania)”. Mam więc podłączyć klawisz TURBO czy też pozostać przy 33 MHz?

J.Ż.

Dość umiejętnie pomieszałeś w swym liście dwie sprawy nie mające ze sobą nic wspólnego: klawisza TURBO i overclockingu czyli przestawiania częstotliwości taktowania procesora na większą od zalecanej przez producenta. Pierwsza sprawa jest nad wyraz prosta. W dawnych czasach, kiedy ludziom jeszcze wydawało się, że komputery mogą być za szybkie (mniej korzystali z Windows), płyty główne mogły pracować z dwoma częstotliwościami: zwykłą i TURBO (klawisz ten do dziś jest obecny w obudowach na płycie czołowej), która zazwyczaj była częstotliwością roboczą (np. płyta 486 DX/33 pracowała przy włączonym TURBO z częstotliwością 33 MHz, a gdy się je wyłączyło – z 8, 12 czy 20 MHz; z tej drugiej możliwości mało kto korzystał). Overclocking natomiast to zmiana częstotliwości na płycie za pomocą zworek. Może to przyspieszyć działanie procesora, jeśli tylko ten wytrzyma eksperyment. Nie możemy dać na to żadnej gwarancji, choć z praktyki własnej i przyjaciół wiemy, iż kończy się to co najwyżej zwisem komputera i powrotem do odpowiedniej dla procesora częstotliwości taktowania (np. Sir Haszak ze swego 486 DX2/80 próbował zrobić 486 DX2/100; po kilku próbach skończyło się na 486 DX4/100, co procesor przełknął bez problemu). A zużycie procesora w razie powodzenia operacji? Cóż, zamiast np. 10 lat procesor będzie nam służył lat 5, co przy moralnym zużywaniu się komputera co 2 lata nie stanowi problemu. O powszechności zjawiska może świadczyć fakt, iż w Internecie przy porównaniach procesorów podaje się osiągi także tych podgonionych.

By nie pozostawić Cię jednak bez konkretnej odpowiedzi – TURBO nie musisz podłączać, bo najprawdopodobniej Twój komputer działa z maksymalną częstotliwością zegara (możesz to sprawdzić programem sysinfo.exe z pakietu Norton Utilities – powinien wskazywać coś w okolicach 33 MHz). Możesz także (jeśli czujesz się na siłach, a płyta główna ma takie możliwości) przestawić zegar na 40 MHz. Powodzenia.

SUBTELNA RÓŻNICA

Czym się różni Update od Upgrade’u?

Frank Reeves

Update uzupełnia starą wersję programu lub poprawia jej błędy, upgrade zaś czyni z niej zupełnie nowy, lepszy program (np. Windows 3.1 można upgrade’ować do Windows 95).

SZCZEROŚĆ DO BÓLU

Walnę prosto z mostu: MACłE BEZNADZIEJNĄ OPRAWĘ GRAFICZNĄ!!!

Krzysiu 74765K

Nie wiem co Ci się nie podoba w naszej oprawie graficznej. Przecież mamy największą ilość farby drukarskiej położonej na 1 cm2, dzięki czemu w ostatnich numerach (i nie tylko w nich) panuje klimat tajemniczości i grozy niezależnie od tego, co by robiła graficzka i studio.

TRZY KOLORY. NIEBIESKI

To nie prawda, że żółty kolor uspokaja! Informuję, iż tym kolorem jest niebieski!

Tymek z Jeżyc (cynk) i Adam (ołówek)

Czujemy się poinformowani, aczkolwiek nie upieramy się, że nasze żółte strony mają służyć uspokojeniu czytelników. Jeśli byśmy I to zrobili, narazilibyśmy się psychoanalitykom, którzy słusznie oskarżyliby nas o odbieranie chleba I (a czasem i igrzysk).

Trwając wciąż na posterunku na listy odpowiadała seńorita Clara, która szczególnie dziękuje za wszystkie pocztówki z wakacji oraz listy drukowane, dzięki czemu po przeczytaniu miesięcznej korespondencji wzrok pogorszył mi się jedynie o 7 dioptrii, a nie jak zwykle o 12.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


dziewięć − = 0

*