Magia Kryształu

Wokół rozciągała się wielka jaskinia. Było bardzo chłodno. Ściany oblepione były zielonymi, cuchnącymi porostami. Gdzieniegdzie ze sklepienia kapały krople jakiejś cieczy z sykiem wsiąkające w podłoże. Domyślił się, że nie może to być woda. Zręcznie ją ominął i uskoczył przed nietoperzem. Znalazł MYSZ. Idąc dalej znalazł małą ŁOPATĘ, oraz wielki, czerwony RUBIN. Łopata przydała się do rozkopania stosu gruzu. Pomiędzy kamieniami leżał solidny MŁOT. Tannatos użył go, aby obłupać występ. Oderwany kawałek zachował, aby użyć go do czaru zabijającego nietoperza. Zwłoki zwierzęcia zabrał ze sobą.

magia_krysztalu_gameplayWrócił do początku swojej wędrówki. Dopiero teraz zauważył wielką lodową ścianę. Używając powtórnie młota rozbił ją na drobny mak. Na końcu jaskini siedział wygłodzony jaskiniowiec. Gdy tylko zobaczył padlinę rzucił się na nią obgryzając z niej mięso i pozostawiając błyszczącą KOSC. Czarnoksiężnik podążył do transformera. Rubin ulokował w odpowiednim miejscu w obudowie i został przemieniony w ptaka. Wznosząc się pomiędzy elektrodami wystającymi z muru dostał się na najwyższą kondygnację i zabrał stamtąd BRYŁKĘ SOLI. Następnie przedostał się na skraj lasu. Tam znalazł JABŁKO. Zamienił się z powrotem w swoją postać i powędrował pieszo. Minął po drodze niezbyt przyjazne fruwające skrzaty. Mysz, kość, jabłko i bryłkę soli wrzucił do kotła i nabrał wywaru z uprzednio wrzuconych do kotła rzeczy do BUTELKI. W lesie znalazł SZYSZKĘ, którą wręczył leśnemu dziadowi. Ten ucieszył się bardzo z odnalezienia jego zguby i w nagrodę wręczył Tannatosowi złotą MONETĘ.

Tannatos podziękował i ruszył w kierunku widniejącego na wschodzie zamku Syrylaka. W trawie odnalazł SZAFIR, który pasował do kolejnego transformera, przemieniającego w wodnego żółwia. W wodzie, na dnie fosy leżał KLUCZ. Był on niezbędny do otworzenia wrót zamku. Wewnątrz budowli kręciło się kilku strażników, ale Tannatos zręcznie ukrywał się przed nimi. W jednej z komnat napotkał samotnego, nieuzbrojonego, zmarniałego rycerza.

Człowiek ten jednak nie potrzebował pożywienia, o wiele bardziej podobała mu się moneta, otrzymana od dziada w lesie. Czarownik wręczył ją rycerzowi, który wygrzebał z kieszeni mały magiczny AMULET z wyrytymi na nim znakami runicznymi. Tannatos tylko rzucił okiem i od razu wiedział, że jest to medalion “powstrzymania demona”. Moc magiczna rosła. Syrylak był gdzieś w zamku i czekał na nastanie dnia, aby rozpocząć poszukiwanie uciekiniera. Mag odnalazł go w podziemiach. Rzucił czar zatrzymania demona i założył amulet. Demon po polaniu go wywarem z butelki rozpłynął się z wrzaskiem w powietrzu. Tannatos był wolny.

Mr Undefined

magia_krysztalu_ocenaOpublikowano w czasopiśmie TOP SECRET 17/4 (1993)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


+ 7 = czternaście

*