Bombuzal

Pomysł gry jest bardzo prosty. Sympatyczny ludek, który musi przebyć kilkadziesiąt komnat, nie zważając na wszelkie możliwe utrudnienia— uciekający czas, ograniczona liczbą żyć i grasujące tu i tam duchy. Na końcu na wytrwałych i pomysłowych czeka wspaniała nagroda, ale do tego jeszcze daleko.

Teoretycznie do zakończenia etapu nie trzeba zbyt wiele. Należy po prostu wysadzić w powietrze wszystkie znajdujące się na danym level’u bomby. Trudność polega jednak na tym, że wysadzenie jednego ładunku pociąga za sobą istną reakcję łańcuchową i jeśli nie znajdziesz się w odpowiednim miejscu, nie pozostanie po tobie żadna pamiątka.

Bomby wysadzasz detonatorem, uruchamianym przyciśnięciem FIRE na joysticku. Po trzech sekundach nastąpi zaktywowanie ładunku, sygnalizowane charakterystycznym dźwiękiem. W tym momencie powinieneś uciec w bezpieczne miejsce. Pamiętaj jednak, że wybuch nastąpi szybko i nie zdążysz uciec dalej niż o jedno pole.

Czasem wystarczy jeden ruch, by zakończyć etap, zdarza się jednak, ze będziesz musiał po kolei wysadzać np. 30 bomb. Nie przejmuj się tym jednak, gdyż ta mrówcza praca przybliża cię do szczęśliwego zakończenia, a skomplikowanych komnat także nie zabraknie.

A teraz trochę o tym, co możesz napotkać w labiryncie:

— płytki normalne (gładki kwadrat) które są podstawą konstrukcji prawie każdego z poziomów
— płytki wzmocnione (posiadają po jednej kropce w każdym narożu), w przeciwieństwie do wszystkich innych nie znikają po wybuchu
— płytka-lód (przecięta licznymi poprzecznymi liniami), nie można się na niej zatrzymać, ślizgasz się do czasu, aż napotkasz coś „normalniejszego”
— płytki dziurawe (w jej środku widnieje nieregularny okrąg poprzecinany ciemnymi kreskami), po przejściu przez nią znika
— płytka-rynienka (posiada wklęsły fragment), wzdłuż niej można przesuwać bomby, jeżeli drogi nie tarasuje żadna inna bomba
— płytka-teleport (w jej środku widnieje białe kółko z krzyżem wewnątrz), przenosi cię na z góry ustalone miejsce i w tym czasie wybuchy bomb nie są dla ciebie groźne
— płytka-przełącznik (jej centrum to krzyżyk między dwiema równoległymi kreskami), zmieni pewną część mapy
— płytka-wzmacniacz (w kształcie piramidki), skumuluje w sobie energię wybuchu i przekaże ją dalej
— płytka-przenosząca (z czarnym krzyżykiem i okręgiem), przenosi w przypadkowe miejsce

 

I jeszcze kilka słów o przedmiotach i zwierzątkach zamieszkujących labirynt:

— Bubble (znany nam już z innej gry), bez chwili wahania pójdzie tam, gdzie mu rozkażesz i ryzykując swoim życiem wysadzi wskazaną bombę
— Soweek (ma smutniejszą minę od Bubble’a), zachowuje się podobnie jak poprzednik, tylko że wysadzi pierwszą spotkaną bombę
— mała mina (niewielki placek z kropką w środku), aktywuje się po dotknięciu i wysadza jedno pole razem z tobą
— duża mina (jest trochę większa od poprzedniej), po stąpnięciu na nią wysadza pięć pól co i tak nie ma dla ciebie większego znaczenia
— mała bomba (w kształcie kuli), po uruchomieniu wysadzi w powietrze jedno pole
— średnia/duża bomba, niszczy kolejno 5 i 13 pól, leżących w sąsiedztwie
— pulsująca bomba (jest raz duża, raz mała), siła wybuchu zależy od jej wielkości podczas zdetonowania
— mała/średnia/duża bomba-A (wygląda jakby wyrosły jej uszka), niszczy tyle pól co normalne bomby, ale po wybuchu jednej następuje eksplozja wszystkich bomb-A w komnacie

W sumie gra Bombzal jest doskonała pod względem graficznym, pozwala na wybór dwu- i trójwymiarowych komnat, przy wspaniałych kontrastowych kolorach. Muzyka na samym początku jest dość dobra, podobnie jak oprawa dźwiękowa podczas całej gry Poza tym program pełen jest niespodzianek starannie przygotowanych przez autora, który z pewnością nie robił tej gry podczas krótkiej przerwy obiadowej.

Sardines

Firma: Mirrorsoft

Opublikowano w czasopiśmie TOP SECRET 2 (1990)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


siedem + = 8

*